Czy ja muszę wszystko zepsuć ? :( Sama nie wiem czemu to robię, tak bardzo chce być szczęśliwa a wszystko psuje ;(
Chwila, chwila...
Obiecałam sobie ze od dziś koniec marudzenia i narzekania.
Głowa do góry i do przodu !
Wczorajszy dzień zaliczam raczej do udanych, nie mówiąc o porażce naszych kopaczy, nie piłkarzy bo tak ich nazwać nie mogę.
Jest już ta godzina a ja jeszcze nie śpię, w sumie to jak na mnie to jeszcze wczesna pora, część zdjęć już obrobiona, do cheerleaderek wysłane więc mam już je z głowy ;)
Jutro a w sumie to już dziś mam zamiar wybrać się na małe zakupy, tym razem nie wybieram się do żadnego sklepu z ciuchami czy butami, teraz sklep z tkaninami i innymi duperelami krawieckimi !
I będę tworzyć a co z tego wyjdzie to nie wiem, ale na pewno się pochwalę nawet jakby wyszło coś brzydkiego, obiecuje !
Choć nie ukrywam że też poszłabym i kupiłabym sobie jakieś butki <3 (tak wiem, jestem chora na tym punkcie) ale raczej w tym miesiącu już koniec bo jakbym przyniosła kolejną pare do domu to obawiam sie ze razem z wszystkimi wylecialabym za drzwi :D
Rano zadzwonię do szpitala i może dowiem się co ze mną, jestem pozytywnie nastawiona ale zobaczymy co mi powiedzą. W każdym razie trzymajcie kciuki !
Wybrałabym się też do kina, ale nic ciekawego nie puszczają , jest chyba jakiś nowy film pt. " Zakochani w Rzymie" ale zapowiedz jakoś mnie nie zachęciła , wole poczekać do 7 września na film "Ted" :D
Może nawet pójdę na niego z takim jednym misiaczkiem :D Przynajmniej mam taka nadzieje ;)
Na dziś koniec, idę trochę pospać i od rana zaczynam lepszy dzień (oby).
Dobranoc ;*
Ps. Jeśli są jakieś błędy w tekście to przepraszam ale o tej porze mój mózg pracuje wolniej ;)
A tym czasem macie zdjęcia dokładnie pokazujące dzisiejszy mecz, przepraszam miało być PORAŻKĘ !
a na koniec taka sobie ja ;)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz